Poniedziałek, 27 maja 2019 r.
Organizacja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej
 




Organizacje
Podzakładowe


Humor dnia

>>>Nasz kandydat Andrzej Bodziony wygrał wybory na członka Zarządu Poczty Polskiej SA <<<

Aktualności

Autor: Bogumił Nowicki   Data: 2019-01-16
Pani Ziomek, członkini zarządu PP SA nie skorzystała z możliwości zachowania milczenia
Zarząd PP SA, Koleżanki i Koledzy, Szanowni Państwo,
z przykrością piszę ten list, bo nie jest przyjemnie zwracać uwagę na czyjeś ułomności, ale czynię to po prowokacyjnym tekście pani Ziomek, obecnie jeszcze członkini zarządu wybranej przez pracowników, której kadencja dobiega końca.
Tekst jest arogancki i nacechowany poczuciem pychy. Autorka chętnie używa pod moim adresem przymiotnika "haniebny", jednocześnie protekcjonalnie pisze o Pracownikach - "lud pocztowy".
Mam nadzieję, że zainteresowani przeczytają oba teksty równolegle.
Odniosę się do pisma w trzech kategoriach, a dla uproszczenia będę się posługiwał cytatami.
Po pierwsze i drugie merytoryczna zawartość i styl tego cudacznego pisma. Głównym przesłaniem autorki jest teza, że skłamałem, informując "Solidarność" o głosowaniu zarządu na temat premii dodatkowej, za szczególną pracę w okresie świątecznym. Pani Ziomek rozsyła do pracowników zdanie: "Na roboczym spotkaniu Zarządu nie było dyskusji o okołoświątecznej wypłacie pieniędzy dla Pracowników. Kierownictwo, nie rozważało takiej możliwości z powodu złej kondycji finansowej Firmy. Nie był też żadnego głosowania."
Otóż powtórzę, że otrzymałem informację, że dyskusja się odbyła i głosowanie było, a autorka w nim nie uczestniczyła, oddalając się z sobie tylko znanych powodów. W zarządzie nie uczestniczyłem z przyczyn oczywistych, to autorka jest członkinią zarządu, a nie ja, natomiast informację o wydarzeniach otrzymałem od członków zarządu. Autorka zarzuca kłamstwo swoim Kolegom, warto to wyjaśnić.
Kolejny cytat mnie dotyczący (tu bzdurna jest teza i pokraczny styl): "nie zdoła przekonać Pocztowców, żeby głosowali na rekomendowanych przez siebie dyrektorów, jako kandydatów na przedstawicieli Pracowników, na zbliżającą się kadencję". Co to znaczy "przez siebie"? Przez Pocztowców, przez dyrektorów? Kiepsko z myślą i z poprawnością językową. Jeżeli autorka miała mnie na myśli, powinna była napisać " rekomendowanych przez niego". Wyszło zatem miło, autorka wyraźnie uważa podświadomie, że nasz kandydat, Andrzej Bodziony, jest rekomendowany przez Pocztowców, to akurat prawda. Nie wiem dlaczego, skoro rekomendujemy jednego kandydata, autorka używa liczby mnogiej.
Dalej członkini zarządu bałamutnie pisze o sobie i o innych kandydatach z obecnej kadencji: "wygrała poprzednie wybory jakaś tam kobieta z WER Rzeszów i pokonała krezusów związkowych". Nie wiem jakich krezusów związkowych autorka pokonała, natomiast przypomnę, że wsparcie naszego Związku miał w poprzednich wyborach nie "związkowy krezus", a Gustaw Czarnowski. Krezusem związkowym jest autorka, popierana przez swoją koalicję związkową. Dziś świadomie prowadzi identyczną działalność jak jej poprzednik, Paweł Włoch. Ta działalność, to głównie wspieranie pracowniczo kręgu kampanijnych współpracowników. Charakterystyczne jest, że autorka w swoim nadzorze ma biuro, które nadzwyczaj sprawnie, metodami naukowymi, utrudnia pracę Pocztowców. Pracownicy biura podległego nadzorowi członkini zarządu nie pomagają Pocztowcom. Pod auspicjami autorki pojawiają się "tajemniczy klienci", czy specjaliści od organizacji pracy zgodnie z zasadami 5 S, albo fałszujący dane konstruktorzy różnych arkuszy ocen służb eksploatacyjnych.
Wiedząc o swoich błędach w sprawie posiłków profilaktycznych autorka dokonuje samobójczego ataku i absurdalnie insynuuje: "wiewiórki mówią, że na wyraźne sugestie tego związku wypłata została wstrzymana". Autorka nie wprowadza przygotowanego w jej biurze projektu. Twierdzi proroczo, że podam o tym fakcie informację, jako zarzut wobec niej. A podsumowuje, że to "ten związek" blokuje wprowadzenie tematu na posiedzenie zarządu, aby jej zrobić na złość. Trudno wymyślić coś bardziej pokracznego, ale skoro chce, realizuję proroctwo.
W następnych akapitach utrzymuje jednak poziom absurdu pisząc o kandydatach z ostatnich wyborów do rady nadzorczej: "ma utorować drogę, do wprowadzenia tylnymi drzwiami kolejnego "swojego" (już bez wyborów i wyrażania woli Pracowników) ??. Stąd już prosta droga do obsadzenia "swoimi" całej naszej Firmy, niczym huba i jemioła, by dbać wyłącznie o swoje interesy". Autorka przypisuje swoje intencje "Solidarności" pisząc o "swoich". Nasi kandydaci do rady nadzorczej byli po prostu dobrzy, a pracownicy wyrazili swoją wolę w wyborach. Zatem widać, że autorka paszkwilu, albo celowo kłamie, albo nie zna regulaminu wyborów.
Autorka stwierdza o układzie zbiorowym pracy, że Związek "podpisał ten wyjątkowo niekorzystny dla nas dokument". Nie wiem, czy autorka jest nowym pracownikiem, czy cierpi na zaawansowaną amnezję. Pracownicy pamiętają, że zarząd PP ustalony przez Platformę Obywatelską, wypowiedział układ zbiorowy i gdyby nie ciężka praca, nie tylko reprezentantów "Solidarności", ale wielu innych pocztowych związków zawodowych, nie byłoby przez ostatnie lata dodatku za wysługę, nagród jubileuszowych, odpraw emerytalnych, premii rocznej i pozostałych uprawnień wynikających z tego, "wyjątkowo niekorzystnego dokumentu". Niewątpliwie lepsza byłaby wtedy "kondycja finansowa Firmy", o którą tak troszczy się autorka.
Temat układu zostaje podsumowany bardzo obiecująco "gratuluję przewodniczącemu umiejętności przewidywania, ponieważ doprowadzenie do zmiany niekorzystnych zapisów Układu jest, obok pilnowania systematycznego wzrostu wynagrodzeń Pocztowców, jednym z najważniejszych moich zamierzeń na następną kadencję".
Gratuluję autorce swoistego poczucia humoru. Trzy lata to było za mało, aby popracować. Potrzebna jest następna kadencja.
Napisałem o merytorycznych manipulacjach i stylistycznych ułomnościach pisma członkini zarządu.
Mój list przekazuję zarządowi PP SA z prośbą o ustalenie faktów i podanie pocztowej społeczności informacji, kto pisze i mówi prawdę. Jeżeli zostałem wprowadzony w błąd przeproszę. Jeżeli kłamie autorka paszkwilu, oczekuję przeprosin i dobrowolnego, symbolicznego chociaż datku na fundację "Pocztowy Dar". W przypadku brnięcia członkini zarządu w kłamstwa i pomawianie Związku wybiorę drogę sądową.

Teraz trzecia sprawa, też do zarządu PP SA, dlaczego swój produkt i prośbę o szeroki kolportaż członkini zarządu rozsyła pocztą firmową? Proszę Zarząd o przekazanie mojego listu tym adresatom, do których wysłała swoje pismo członkini zarządu. Jednocześnie proszę o przekazanie tych wątpliwości Krajowej Komisji Wyborczej, ponieważ obok tego, że zostały naruszone moje dobra osobiste, zapewne doszło do naruszenia zasad wyborczych.

Bogumił Nowicki

Warszawa, 15 stycznia 2019 r.





Sonda
Czy w Twoim miejscu pracy (czytaj: Poczta Polska SA) stosowany jest wobec Ciebie mobbing ze strony przełożonych?











 
Webmaster: Sławek  ®2007